Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziołolecznictwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziołolecznictwo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 listopada 2017

Fusui Feng Shui Wastu Geomancja Zdrowie

Fusui, Feng Shui i Wastu praktyczne porady zdrowotne geomantów 


Chińskie Feng Shui jak i indyjskie Wastu (Vastu) cieszą się coraz większym zainteresowaniem, mało kto jednak zna japońskie Fusui - tak bowiem sztuka Feng Shui rodem z Chin nazywana jest w Japonii. Systemy te sprawdzają się w praktyce, a japońskie Fusui w dużej mierze bazuje na tych samych zaleceniach co chińskie Feng Shui, chociaż sa lokalne drobne różnice. Wiele zasad oryginalnie wywodzi się z tych samych wschodnio-azjatyckich źródeł. Mistrzowie Wastu (Feng Shui) tacy jak mistrz Bhoganatha/r znani są także w Chinach i dalekiej krainie Kwiatu Kwitnącej Wiśni czyli w Japonii. W tym wypadku chodzi o chińskiego mistrza Bo-Yang czyli Lao Tsy, który w Indii znany jest jako Bhogar. W Japonii, wielką estymą cieszą się nauki uporządkowane przez szamańskiego Mistrza Onmyodo, w tym także Fusui, onmyōji Abe no Seimei (安倍 晴明) ur. 21 lutego 921 e.ch. – zm. 31 października 1005 e.ch. 

Bagua - Osiem kierunków dla aranżacji mieszkania lub działki
Dwa najbardziej znane systemy aranżacji domostwa, Feng Shui (Fusui) i Wastu mają ze sobą bardzo wiele wspólnego, a pozorne nieznaczne różnice pojawiają się głównie z powodu niezrozumienia ich filozofii, klimatu czy kultury u ludzi Zachodu. Feng Shui (odczytywane po japońsku jako Fu Sui) dosłownie znaczy "Wiatr Woda", czyli dwa czynniki mające największy wpływ na środowisko. W dawnych Chinach wiedza Feng Shui była pilnie strzeżona i służyła cesarzowi, jego rodzinie oraz bardzo bogatej arystokracji. Dopiero z czasem zaczęła docierać do szerszych warstw społeczeństwa ale na zawsze pozostała czymś szczególnym i bardzo kosztownym. Podobnie w Indii system Wastu służył najbardziej braminom i królewskiej arystokracji acz wiele jego porad było w praktyce szeroko stosowanych w budownictwie. 

Fusui (風水) w Japonii definiowana jest jako sztuka aranżacji, wystroju i kompozycji wytwarzająca energetyczną, psychiczną i duchową przestrzeń harmonii w naszym otoczeniu. Fusui, podobnie jak Japońska Medycyna Tradycyjna jest mało znane i słabo rozprzestrzenianie poza terytorium Japonii i miejscami zamieszkania Japończyków, którzy często uważają, że są to ich wewnętrzne duchowe sekrety, których należy strzec przed obcymi. Sztuka "wody i wiatru" znana jako Fusui (Fu-Sui) opiera się podobnie jak chińskie Feng Shui na naukach pięciu elementów i pracy energii In-Yo (chiń. Yin-Yang), co razem kwalifikuje Fusui do grupy nauk i praktyk Onmyodo. Historycznie, rozkwit i rozprzestrzenienie się sztuki Fusui w Japonii miało miejsce w około V-IV wieku p.e.ch., potem w VII wieku e.ch., a także na przełomie XIX i XX wieku, w tym samym czasie, gdy odradzało się Reiki, Taireido, Shugendo czy Omotokyo - tradycje dawnych sintoistycznych mistrzów mądrości. 

Fusui (Fūsui) jako sztuka opiera się między innymi na liniach energetycznych zwanych Ścieżkami Smoków (Ryu-no Michi), obszarach czy punktach Ketsu zwanych ujściami energetycznymi, a także na trzech geomantycznych kryteriach: położeniu gór czy wzgórz, kierunku przepływu wody i na kierunkach świata (Kimon 鬼門 - to nieszczęśliwy kierunek dla jakiejś działalności). Przez ponad tysiąc lat, aż do rewolucji cesarza Meiji, istniały w Japonii biura Onmyoryo zajmujące się wyznaczaniem miejsca na domy mieszkalne, budynki gospodarcze, miejsca pochówku, miejsca na place targowe i wszystko co było związane z zabudową, architekturą oraz urządzaniem domostwa czy miejsca pracy. 

wtorek, 29 listopada 2016

Szamanizm i szamani - sny i zielarstwo

Szamańskie pogotowie ratunkowe 


Wzywa się szamana do narodzin, żeby dobrze ulokował dziecięcą duszę, a także do opętanych przez demony, bo potrafi je wygnać raz na zawsze, chociaż często wymaga to wielu zabiegów i sporo wysiłku. Lub gdy na twarzy pojawi się liszaj, aby przeniósł chorobę na szkodliwe zwierzęta. Albo by przepowiedział przyszłość, albo by nawiązał kontakt ze zmarłym krewnym. W Tuwie, graniczącej z Mongolią autonomicznej republice Rosji, szaman odgrywa rolę kapłana, a także psychiatry, wróżbity, akuszera, lekarza pierwszego kontaktu. I tak jak w przypadku pogotowia, wystarczy po niego zadzwonić, a przyjdzie do pacjenta z wizytą domową. 

Szamanka z Tuwy - Federacja Rosyjska
Telefon w szamańskich centrum dzwoni jednakże zwykle dość rzadko. Raz na kilka dni, czasem raz na kilka tygodni. Ale jeśli już, to z pewnością jest to sprawa bardzo ważna i niecierpiąca zwłoki. Dyżurujący szaman zakłada wtedy swój płaszcz z kolorowymi frędzlami, dzwonkami i lusterkami, dzięki którym może oglądać ludzkie dusze oraz patrzeć w przyszłość. Okrycie to chroni go przed złymi duchami i demonami. Do tego buty ze skóry z zadartymi noskami, żeby nie ranić matki ziemi, i korona z piór, które pomagają w locie w zaświaty. Zabiera też szamańskie ziele zwane artysz, czyli gałązki jałowca. No i najważniejsze – bęben. Bez niego nic się nie uda. – Tuwińcy przyzwyczajeni są do czekania. Goście z Europy czy Ameryki badający szamanów naukowo denerwują się, że na dworze taka piękna pogoda, a oni tam, w zamkniętym pomieszczeniu, oglądają z szamanami telewizję. Gdy w końcu ktoś dzwonił albo sam przychodził do centrum po pomoc, przeważnie nie życzy sobie, żeby towarzyszył mu badacz ze swoim aparatem i mikrofonem. Czasami jednak się udawało – mówi Stanislav Krupař, autor zdjęć, który tuwińskich szamanów fotografuje od dziewięciu lat. 

Wprowadzenie w szamański trans podobny do samadhi w jodze tantrycznej zajmuje szamanowi od kilku minut do pół godziny, a opiera się na skupieniu i rytmicznej grze na bębnie. Szaman gra na bębnie tak, że przypomina to tętent pędzacych koni. Tańczy, śpiewa w stylu khoomei, czyli śpiewem gardłowym, z wnętrza, kilkoma dźwiękami naraz, tak jak jogini w Tybecie recytują mantramy. Gdy szaman wejdzie już w duchowy trans, w samadhi, łączy się z czystymi dobrymi duchami, z aniołami i bóstwami nieba. Negocjuje z siłami wyższymi, prowadzi perswazję wobec duchów niższych, czasem walczy z demonami. Namawia duchy nękające, żeby zostawiły jego klienta w spokoju, nie dręczyły go już chorobami, lękami lub aby się nim zaopiekowały i mu pomagały. Seans szamański trwa koło godziny, ale bywa, że znacznie dłużej. Zwykle dopiero po nim szaman bierze swoją zapłatę. Za oczyszczenie ciała 800 rubli (około 50-60 zł), mieszkania 500, samochodu 400, za rytuały pogrzebowe 1,5 tysiąca rubli. Nikt się w Tuwie z szamanem nie targuje. Wszyscy wiedzą, że ta praca kosztuje, że wymaga parapsychicznego wysiłku, a przy wypędzaniu duchów złych może być niebezpieczna. Cennik usług wisi zresztą na drzwiach każdego szamańskiego centrum. 

W całej 300-tysięcznej Tuwie pracuje licząc na rok 2015 ponad 800 szamanów. W czasach ZSRR szamanizm był najpierw zwalczany, choć mniej niż buddyzm czy prawosławie. Władze sowieckie zrozumiały, że najstarszą religię świata trudno im będzie zlikwidować. Postanowiły ją więc oswoić, zinstytucjonalizować, i zaczęto tworzyć centra szamańskie. – To co mnie najbardziej interesuje w Tuwie, to właśnie to przenikanie się przeszłości. W szamanizmie miejscami kultu są często górskie przełęcze. To tam stoją magiczne Owa – drzewa lub stosy kamieni, do których przyczepia się wstążki i prosi o pomyślność. Ta rodzina wezwała szamana Slavę, by oczyścił ich dom od demonów. Na razie wszystko idzie dobrze, ze współczesnością. Mieszanka magii z radziecką próbą stworzenia jej oficjalnych struktur – mówił w 2010 roku Stanislav Krupař. 

Bycie szamanem to nie jest przyjemne ani łatwe zajęcie, za to dość wyczerpujące emocjonalnie, wyczerpujące psychicznie czy energetycznie. Mało który rodzic chce, aby ich syn lub córka zajmowali się tym po pracy, a nawet w charakterze jedynej pracy. Ale gdy pojawiają się pierwsze objawy powołania, choćby specyficzne utraty przytomności (świadomości), niewiele już można zrobić. Szaman sam odnajduje duchową ścieżkę, czasami tylko biorąc od podstaw nauki u innego szamana w celu zostania szamanem. – Na co dzień są zaskakująco normalni – mówi Stanislav Krupař. – Wiele razy zaskakiwało mnie, że szamanami okazywali się chłopak z warsztatu samochodowego albo sprzedawczyni, która handlowała w sklepie batonami Snickers. Podstawowe zajęcie szamana to znajomość setek ziół i uzdrawianie z pomocą zielarskich receptur, oswojone naukowo jako fitoterapia. Szamani trzymają się z daleka od seansów z ziołami odurzającymi i halucynogennymi, gdyż w każdym wypadku jest to upadek na ścieżkę czarnoksięstwa i złej czarnej magii wiodącej do samounicestwienia wszystkich, którzy biorą w czymś takim udział. 

czwartek, 7 lutego 2002

Gochi Shihan - Mistrz Reiki i Uzdrawiania Duchowego

Mistrz Uzdrawiania - Kursy, szkolenia, terapie medycyny tradycyjnej 

Uzdrowiciel Zenonbir. Znany także jako Gochi Sensei lub Gochi Shihan. Wszechstronny, świetnie wykształcony w metodach terapii bioenergetycznej i duchowej Mistrz Uzdrawiania. Uważany za jednego z najlepszych uzdrawiaczy oraz nauczycieli metod healerskich w Polsce i Europie Środkowej. Pierwsze eksperymenty z uzdrawianiem rozpoczął już jako dziecko w szkole podstawowej, na przełomie lat 60-tych i 70-tych XX wieku. 

Wiedzę z zakresu zielarstwa i ziołolecznictwa odziedziczył po matce i babciach, które były tradycyjnymi zielarkami. Metod uzdrawiania duchowego Zenonbir uczył się od ojca, dziedzicząc wiedzę po dziadku i pradziadkach, także uzdrowicielach duchowych, ekspertach z zakresu magnetycznej terapii mesmeryzmu znanego dziś lepiej jako bioterapia lub bioenergoterapia. 
Mistrz Uzdrawiania - Buddha Medycyny

W końcu lat 70-tych XX wieku opanował tajniki Japońskiej Medycyny Tradycyjnej, w tym metody akupresury Kiatsu, Shiatsu oraz Masaż Stóp SokuShinDo. Został uzdrowicielem w systemach Do-In, Kiatsu Ryoho, Shiatsu, Mahikari, Tai Rei Dou oraz ReiKi, które praktykuje od jesieni 1978 roku, niewątpliwie jako nestor polskich Mistrzów Reiki, Kiatsu czy Shiatsu. 
W latach 80-tych XX wieku został takżed uznanym specjalistą ajurwedyskich metod uzdrawiania, masażu i egzorcyzmu. Jest jednym z nielicznych europejczyków, którym mistrzowie z Indii powierzyli sekrety duchowych (energetycznych) terapii ajurwedyjskich.
Wizyta indywidualna u Mistrza Zenonbira Manuszewskiego składa się zwykle z rozmowy terapeutycznej dotyczącej zdrowia i życia pacjenta, ustalania diety leczniczej, doboru ziół oraz z seansu duchowego uzdrawiania. W trakcie rozmowy w dużym stopniu Mistrz Zenonbir wykorzystuje intuicję i jasnowidzenie, nie tylko fachową wiedzę z zakresu uzdrawiania czy psychoterapii transpersonalnej.